Opinie

Poniżej publikujemy opinię fotografów, którzy zamówili już nasze książki.

 

Andrzej Mielcarekwww.foto.mielcarek.net
Odebrałem pierwszy album no i muszę przyznać, że jest dobrze, ba jest bardzo dobrze. Jakość okładki, introligatorka, w ogóle pierwszy kontakt z albumem jest znakomity. Bezpośrednie porównanie z Blurbem wypada zdecydowanie na korzyść K&D. Chyba wreszcie odważę się zamówić albumy w mniejszych formatach ze względu na mniejszy raster.

Marcin Szyszkowski www.profphoto.pl
Ja też odebrałem, co prawda przed weekendem, ale dopiero teraz mam czas opisać swoje wrażenia.
+ jakość rewelacja (i introligatorka i jakość druku)
+ terminowość i kontakt
+zabezpieczenie w transporcie

Tomek Budnikwww.budnikfotografia.pl
Właśnie kurier przywiózł album, jakość reeeeeweeeelacyjna :) . Pierwsze wrażenie jakby to był papier fotograficzny. Dzięki K&D :) . Do ideału brakuje mi tylko wersji w stylu 30×21, bo jednak zszycie zabiera trochę miejsca.

Sebastian Zimmer –www.zimmerfoto.com
Właśnie dotarła do mnie i jestem naprawdę pod dużym wrażeniem, druku i wykonania. Oglądając wcześniej fotoksiążki innych producentów spodziewałem się wydruków mocno odbiegających od odbitek fotograficznych. Tymczasem jest naprawdę świetnie, zero widocznego rastra, dzięki czemu nie tworzy on mory z ziarnem zdjęcia. Bardzo dobre odwzorowanie kolorów jak na druk Cmyk (bo taki tu chyba jest). Jedynie fluorescencyjne kolory blue (np. niebieskie lampki na weselu) uciekają w fiolety, magentę. Ktoś kto miał kontakt z projektowaniem i drukiem cmyk wie o czym piszę i wie też że drukując 4 kolorami nie jesteśmy w stanie uzyskać gamutu rgb. Ale zaznaczam że chodzi mi o naprawdę mocny fluorescencyjny niebieski kolor. W całej 160 stronicowej książce miałem tylko jedno takie zdjęcie właśnie z wesela- jest to więc sytuacja marginalna. Piszę o tym, bo podczas projektowania albumu można ściągnąć saturację niebieskiego i po problemie. Zdjęcia wb – świetne.

Zupełnie niepotrzebnie obawiałem się o powiększenia zdjęć na całą stronę przez program KrukBook. Na żadnym zdjęciu nie ma mydła, paskowania przejść tonalnych, czy pikselowania. Jestem naprawdę zadowolony. Reasumując fotoksiążka wygląda jak elegancka publikacja.

Adam Miozgawww.arteffect.pl
Dzisiaj otrzymałem 2 pierwsze foto albumy zrobione w KrukBook, format 20×20, ok 120 stron. Robiłem je rzutem na taśmę, zmęczony Blurbem i zachęcony postami na forum… Moje doświadczenia do tej pory z innymi podobnymi produktami – Blurb, polskie xeroxy (fotonet, digitalalbum)
Moje wrażenia:
Plusy:
– przede wszystkim dużo lepsza jakość wykonania oprawy niż np w Blurbie, w zasadzie bez porównania. Kolesie z Blurba powinni zobaczyć jak powinno to wyglądać, czyli jak to się robi w Polsce :)
Nareszcie prawdziwy szyty grzbiet, okładka rozkłada się bardzo ładnie do poziomu, nic nie trzeszczy itp. Super efekt przy zastosowaniu prostych materiałów, jak się wydaje (np bardzo fajna pierwsza „wzmacniająca” rozkładówka  z grubszego kartonu)
Ten dramat z oprawa w Blurbie był głównym powodem wypróbowania albumów Zbyszka.
– raster faktycznie jest znacznie drobniejszy niż w Blurbie, ja nie widzę go w zasadzie wcale. Pewnie tez przez to zdjęcia wydaja się gładsze, jakieś łagodniejsze w odbiorze, nie przeostrzone (jak w Blurbie), możne tez faktycznie jest jest tam więcej przejść tonalnych, takie sprawiają wrażenie. Nasycenie kolorów porównywalne, czyli OK.
– ekspresowe wykonania, (krócej niż tydzień) – jeżeli terminy do ok 7 dni uda się zachować to super
– pancerne opakowanie (paczka)
– super kontakt podczas realizacji zlecenia
– na temat programu do składu nie wypowiadam się, projekty stron robiłem w innym programie, program K&D nie powala, robi swoja robotę, choć bez finezji. W szczegóły obsługi się na razie zbytnio nie wgłębiałem.

Minusy:
– jak do tej pory jeden drobny – zauważyłem ze jednak na jednolitych czarnych stronach z czasem powstają jednak drobne jakby odpryski czy zarysowania (do białego) jeżeli dostanie się jakiś paproch miedzy kartki, to samo było w innych albumach (Blurb, xerox)

Szymon Olma –www.szymonolma.pl
Ja dzisiaj odebrałem 1 album – i ta forma staje się moim głównym produktem zamiast Blurba.
Wszystko jest lepsze niż w Blurbie poza samym programem do projektowania – ten w Blurbie jest dużo wygodniejszy.