Zarządzanie barwą

Podstawowe informacje:

Zarządzanie barwą odbywa się po stronie drukarni. Przejmujemy na swoje barki całą odpowiedzialność za efekt Waszych prac. Niemniej jednak, postanowiliśmy napisać kilka słów o tym co, jak, gdzie i dlaczego.

Zdjęcia ładowane do programu, powinny być zdjęciami RGB w przestrzeni sRGB. Nie musicie podpinać naszych profili, cały proces zarządzania barwą odbywa się po naszej stronie. Do softproofingu prosimy wykorzystać profil Fogra 39.

Należy pamiętać, iż odwzorowanie barw i jasności zależy od Waszego monitora, jak i warunków w których oglądacie zdjęcia. Podstawą jest oczywiście profil monitora, dzięki któremu można względnie zbliżyć się do wzorca. Drugim ważnym czynnikiem, są warunki w których oglądacie zdjęcia.

Parametry światła:

Oddanie barw:

Jednym z najważniejszych parametrów światła jest parametr RA. Opisuje on, w zakresie od 0 do 100, jak światło oddaje barwy. Im wyższy wskaźnik RA, tym lepsze oddanie barw.

żarówki halogenowe – 99-100
świeltówki Philips Graphica /Osram Color proof – 98
metalohalogen – od 60 do 95
dobre świetlówki kompaktowe – ok 80
tanie świetlówki kompaktowe – ok 70
lampy wyładowcze – ok. 60
lampy sodowe (oświetlenie ulic) – ok 25

Do oceny barw, powinniśmy używać światła jak najlepiej odwzorowującego barwy. Totalnym minimum, będzie tutaj spełnienie warunków RA większego od 90.

Natężenie oświetlenia:

Normy określają, iż pomieszczenia biurowe powinny być oświetlone 600-750 lx. 1lx = 1 lm na 1 m2.

Świetlówki Graphica 36W, mają strumień świetlny na poziomie 2300 lm. Oznacza to, że jedna taka świetlówka, wystarczy na oświetlenie 3-4m2 pomieszczenia.
Zwykła żarówka: 8-10 lm/W
Świetlówka (w tym kompaktowe): 40-100 lm/W
Diody LED: 20-100 lm/W
Lampy sodowe: 150-200 lm/


Temperatura barwowa:

Światło do oceny barw, powinno mieć ok. 5300 K. Takie oświetlenie, daje najlepsze warunki do oświetlenia miejsc, gdzie odwzorowanie barw jest szalenie istotne. Należy jednak pamiętać, iż świetlówki (oświetlenie fluorescencyjne) promieniują także w zakresie UV, co może niekorzystnie wpływać na odwzorowanie barw. Tutaj nawet najlepsze świetlówki, nie są w stanie wyeliminować efektu „wzbudzania” za pomocą UV.

Rozwiązaniem pośrednim może być używanie żarówek Solux 4700K. Nie promieniują one UV, mają wysokie RA 100, lecz trochę cieplejszą temperaturę barwową i niestety dość niską skuteczność.

Monitor:

Producenci monitorów prześcigają się w podawaniu coraz wyższych liczb, mających przekonać klienta do zakupu ich monitora. Wysokie wartości luminancji czy też kontrastu, to raczej sygnał ostrzegawczy dla kogoś, kto zajmuje się barwami profesjonalnie.

Typowa jasność na jaką profilujemy monitory to 120 cd/m2. Jasność ta uwzględnia jasność pomieszczenia w którym patrzymy na monitor. Jeśli pracujemy w innych warunkach należy skorygować nastawy monitora. Wielu fotografów uwielbia pracować w nocy, „po ciemku” – przy jednej lampce. Jest to podstawowy błąd, gdyż percepcja oka nie jest w stanie poradzić sobie z takim kontrastem. Ustawienie jasności na monitorze mocno poniżej 120 cd/m2 spowoduje, że monitor przestanie pracować stabilnie. Dla podświetlenia CLF barierą zwykle jest 80-90 cd/m2, dla dobrego oświetlenia LED – 60 cd/m2. Jasność monitora jest skorelowana z jasnością pomieszczenia. Jasność monitora powinna być mniej więcej zbliżona do jasności białej kartki przyłożonej do monitora.

Kontrast : jeśli podzielimy najwyższą jasność monitora przez jasność czerni, uzyskamy prawdziwy kontrast monitora. Monitor z czernią na poziomie 0.2 lub niżej, jest monitorem o dobrych parametrach, gdyż dzięki temu, w jasności 120 cd/m2 będziemy pracować w kontraście 600:1. Jednakże papier nie przeniesie tego kontrastu. Stąd monitor który wykorzystujemy do oceny wydruków powinien mieć zbliżony kontrast do 287:1. Gdy dodamy do tego White Point dla D55 (czyli takie jak oświetlenie pomieszczenia) otrzymamy stanowisko które będzie wystarczające do oceny barw.

Można przyjąć jako wykładnię, iż nie ma laptopów z dobrymi wyświetlaczami, choć kilku producentów pokusiło się o stworzenie takich cudów.

Tutaj znajdziecie listę takich laptopów.

Radzę także, używać monitorów z matową powierzchnią. Nie ma nic gorszego, niż ciągłe chowanie się przed odblaskami i odbiciami.

Profil barwny:

Bez profilowania monitora, możemy nie być w stanie określić poprawności wyświetlanego obrazu na naszym sprzęcie. Profilować należy z pomocą urządzenia, które nazywa się kolorymetr. (np. Eye-One, Munki, i1)
Wszelkie metody na oko, czy też przykładania zdjęć wzorcowych, mają jedną zasadniczą wadę – monitor świeci, zdjęcia odbijają światło. Nie ma możliwości, by cokolwiek z takiego kręcenia wyszło dobrze. Dlatego gorąco zachęcam do profilowania monitorów. Unikniemy dzięki temu wielu niedomówień. Oczywiście, niektóre monitory są tak kiepskie, iż nawet profilowanie nie pomoże. Niemniej jednak, zawsze zmniejszymy różnice.

Druk:

Wychodząc z założenia, iż pracujemy w środowisku idealnym mamy pewność, iż kolor A na monitorze, będzie równał się kolorowi A na papierze.
Tak nigdy nie jest i trzeba liczyć się, z odchyłkami kolorystycznymi. Odchyłki te, można jednak minimalizować, choćby poprzez tworzenie profilu barwnego.

Należy pamiętać, iż w monitorze obraz powstaje w wyniku mieszania świateł RGB. Natomiast druk, w wyniku wymieszania kolorów CMYK. Monitor świeci, papier odbija światło. To zawsze spowoduje różnice, między tym co widzimy na monitorze, a tym co widzimy na wydruku. Zakładając jednak trzymanie się standardu FOGRA (a taki standard spełnia nasza maszyna), odchyłki powinny być minimalne.

Profil papieru tworzony jest w miarę potrzeb (np. nowa partia papieru). Całość obiegu dokumentów w naszej drukarni, jest związana z zarządzaniem barwą. Dlatego też, klient nie powinien konwertować swoich prac do profilu naszej maszyny, czy też (o zgrozo!) do profili innych maszyn. Robimy to samodzielnie przed drukiem, używając najbardziej aktualnego profilu.

Porównanie:

profile

Porównanie papieru FujiDP II z renomowanego labu z Polski (zielony) z profilem KrukBook dla papieru powlekanego (żółty). Poza obszarem granatu oraz fioletów profil KrukBook jest większy od profilu Fuji. Czy to oznacza, że odbitka jest gorsza? Nie zawsze – takie przedstawienie profilu nie pokazuje wszystkich cech druku – choć można wyrobić sobie jakieś zdanie na temat możliwości odwzorowania barw.